Nie trzeba patrzeć dwa razy

22

Do kliniki okulistycznej w Edynburgu zgłosił się około dwudziestolatek. Skarżył się na problemy z prawym okiem: przebłyski światła, ciemne plamy unoszące się przed oczami. Klasyczne oznaki kłopotów. Objawy te dręczyły go przez sześć dni z rzędu. Poza tym czuł się świetnie. Zdrowy, bez złych nawyków, bez historii problemów ze wzrokiem, tylko łagodna krótkowzroczność, korygowana okularami.

Lekarze sprawdzali jego wzrok za pomocą okularów. 6/6. Doskonały. Ciśnienie w oczach również jest w normie. Wydawać by się mogło, że wszystko jest w porządku i pacjent może zostać odesłany do domu. Ale potem spojrzeli na siatkówkę.

A potem sprawy się pogorszyły.

Siatkówka to światłoczuła warstwa znajdująca się w tylnej części oka. Ten facet miał to rozdarte. W obu oczach. Lekarze stwierdzili krwotoki i liczne pęknięcia w prawym oku. A także rzadkie zjawisko zwane dializą siatkówki. To nie jest zwykłe rozstanie. Jest to oderwanie siatkówki od jej obwodowego brzegu. Jeśli zignorujesz ten problem, rozpocznie się odwarstwienie siatkówki i nieuchronnie nastąpi ślepota. Lewe oko nie było lepsze: w skrzydłach czekało sześć łez w kształcie podkowy.

Tego typu urazy zwykle powstają w wyniku uderzenia fizycznego. Uderzenie, kontuzja sportowa, coś gwałtownego. Lekarze zaczęli więc kopać głębiej. Poprosili pacjenta, aby wszystko zapamiętał.

Pacjent okazał się osobą niechętną do dzielenia się informacjami. Coś ukrywał. Do widzenia. A potem wyjawił całą prawdę. Przez trzy miesiące używał masażu perkusyjnego do masażu oczu. Zaraz nad nimi.

Po co? Po prostu „czuję się zmęczony”.

Urządzenie kupił sam. Używałam go raz w tygodniu na kilka minut. Żaden z lekarzy nie zalecił mu tego. Instrukcje nie mówiły dokładnie: „proszę zastosować nacisk wibracyjny bezpośrednio na gałkę oczną”.

Masażery przenoszą nacisk o wysokiej częstotliwości na napięte mięśnie. Pomagają przy bólach łydek. Może z napiętymi ramionami. Ale gałka oczna nie jest sztywnym mięśniem czworobocznym.

W ten sposób fizyka zagrała przeciwko niemu. Oko wypełnione jest żelopodobnym płynem, który zachowuje swój kształt. Masażer naciskał od góry. Kształt został na chwilę zniekształcony. Potem wróciła. I to zdarzało się co tydzień. Przez miesiące.

To powtarzające się obciążenie wywierało nacisk na siatkówkę. Pękła.

Lokalizacja pęknięć potwierdziła teorię. Standardowa dializa siatkówki zwykle przeprowadzana jest na dolnym brzegu. Jest to konsekwencja uderzenia bocznego, na przykład uderzenia w bok głowy. Ten facet miał przerwy na szczycie. Ciśnienie z przodu. To właśnie tam nacisnął nasadkę masażu.

Leczenie było szybkie, choć bolesne z medycznego punktu widzenia. Laseroterapia. Spalili pewne obszary, tworząc bliznę. Blizny działają jak klej. Uszczelniają siatkówkę, dzięki czemu płyn nie wycieka pod nią. Do dializy stosowano „laseroterapię barierową”, tworząc ochronną ścianę blizn.

Pomogło. Zachował wzrok.

Sześć miesięcy później jego stan się ustabilizował. Zaćma nie rozwinęła się i nie pojawiły się nowe zmiany. Lekarze zauważyli jego szybką reakcję. Przybył, gdy tylko zaczęła się epidemia. Gdyby się spóźnił, prawdopodobnie oślepłby na prawe oko.

Dlaczego to jest ważne? Bo nikt nie mówi o tym ryzyku.

W literaturze medycznej rzadko opisuje się urazy oczu spowodowane masażerami, ale gdy do nich dochodzi, są one przerażające. U jednego 69-letniego pacjenta rozwinęła się jaskra i przesunięcie soczewki. U 38-letniej kobiety rozwinęła się gęsta zaćma i straciła wzrok. Ten człowiek z Edynburga jest pierwszym udokumentowanym przypadkiem dializy siatkówki wywołanej masażerem.

Tego typu uraz zwykle wiąże się z wypadkiem samochodowym. Albo zostać uderzonym piłką baseballową. Ten młody człowiek nie miał czynników ryzyka. Nie był zbyt krótkowzroczny. Nie był stary. Urządzenie wykonało całą pracę.

Obecnie takie urządzenia są wszędzie. Są sprzedawane w dużych sklepach do użytku domowego. Ale nie ma żadnych zasad bezpieczeństwa. W ogóle. Producenci nie ostrzegają, aby unikać okolic skroni i powiek.

Skala zniszczeń na skutek nieprawidłowego użytkowania urządzenia jest niepokojąca.

Więc może zmęczenie było prawdziwe. Leczenie okazało się jednak gorsze od samej choroby. Urządzenia samoobsługowe uważamy za nieszkodliwe, ponieważ jedynie wibrują.

Wibracje przenoszą siłę. Siła porusza materię. Materia w twoim oku jest delikatna.

Możesz myśleć, że Ciebie to nie spotka. Może nie dzisiaj. Ale następnym razem, gdy sięgniesz po masażer, aby „odstresować” twarz, pomyśl o anatomii. Lub po prostu użyj kropli do oczu. Blizny po laserze wyglądają pięknie w raportach, ale są okropne, gdy zapada ciemność.