Wszyscy znamy tę historię. „Kocham Lucynę”. Czerwone włosy. Śmiech poza ekranem. Lucy Ricardo prześladuje Ricky’ego. To serial, który zdefiniował lata 50. Jeśli jednak myślisz, że Desi Arnaz był jedynie „tłem” chaosu na Lucille Ball, to nie o to chodzi. Arnaz nie tylko wystąpił w serialu. Przemyślał na nowo sam proces tworzenia telewizji.
Był pionierem. Muzyk. Potentat biznesowy. I człowiek, który sprowadził linię conga do Ameryki.
Arnaz urodził się w Santiago na Kubie w 1917 roku. Historię jego rodziny czyta się jak książkę historyczną. Jego prapradziadek kupił ogromne połacie ziemi w Los Angeles, w tym teren, który stał się Beverly Hills. Jego ojciec był burmistrzem Santiago. Jego matka? Córka jednego z założycieli Bacardi Rum. Jego dziadek walczył u boku Theodore’a Roosevelta w bitwie pod wzgórzem San Juan.
To był uprzywilejowany początek. Ale to nie trwało wiecznie.
W 1934 roku niepokoje polityczne na Kubie doprowadziły do uwięzienia ojca Arnaza. Rodzina uciekła do Miami. Stracili swój status. Zaczęli budować wszystko od zera.
Ten ruch zmienił wszystko. Uzdolniony muzycznie nastolatek zaczął grać na gitarze w małym zespole rumbowym. To tam zauważył go Xavier Cugat. Cugat włączył Arnaza do swojej orkiestry. Arnaz stał się na tyle sławny, że rozpoczął karierę solową. Zapoznał publiczność z Miami z linią conga. Stał się integralną częścią przyjęć.
Popularność rosła. Grupa przeniosła się do Nowego Jorku. Zagrali w musicalu Too Many Girls na Broadwayu. Następnie w 1939 roku powstała adaptacja filmowa.
Arnaz poznał Lucille Ball na planie.
Zakochali się. Sześć miesięcy później potajemnie pobrali się.
W 1944 roku rozstali się na krótki czas. Pogodzili się. Zaczęli planować swoją przyszłość. Nie tylko jako małżonkowie. Jak partnerzy w biznesie.
Propozycja, która zmieniła telewizję
Do 1950 roku Arnaz i Ball stworzyli serial komediowy. Przekazali to CBS.
Kierownictwo sieci miało problem. Nie podobał im się kubański akcent Arnaza. Nie byli pewni, czy poradzi sobie z główną rolą.
Para zainwestowała więc własne pieniądze. Sami nakręcili odcinek pilotażowy. Przekonali osobistości sieci, że Arnaz był idealny do roli Ricky’ego Ricardo. I że serial będzie wielkim hitem.
I tak się stało.
I Love Lucy stał się najpopularniejszym programem telewizyjnym w Ameryce. Tytuł ten utrzymywał przez cztery z sześciu sezonów oglądalności w latach 1951–1957. Widzom podobało się to niekonwencjonalne partnerstwo. To było innowacyjne. Ukazywała stosunki międzyetniczne. Pokazał postępową męskość latynoską. Zmieniło to dynamikę płci na ekranie.
Ale prawdziwej innowacji nie było na ekranie. Była w studiu.
Arnaz nie tylko grał. Zarządzał każdym aspektem produkcji. Zorganizował filmowanie przed żywą publicznością. To był pierwszy przypadek seriali komediowych. Wymyślił, jak pracować z trzema kamerami jednocześnie w czasie rzeczywistym.
Reżyserka Penny Marshall powiedziała to najlepiej:
“Pobłogosław Desiego Arnaza za stworzenie systemu [trójkomorowego]. Po reakcji publiczności możesz rozpoznać, co jest zabawne, a co nie. Są szybsze niż jakakolwiek inna metoda. “
Biznes z powtórek
Jeśli dzisiaj obejrzysz powtórki, zobaczysz przenikliwość biznesową Arnaza.
On i Ball założyli Desilu Productions. Była to pierwsza niezależna firma zajmująca się produkcją telewizyjną. Przekonali CBS, aby przekazało im pełną własność odcinków. To było rzadkie. Większość sieci zachowała kontrolę.
Kiedy Arnaz później sprzedał Desilu z powrotem CBS, zarobił miliony. Dzięki temu sprytnemu porozumieniu serial żyje dalej.
Rozwiedli się w 1960 roku. Pozostali bliskimi przyjaciółmi aż do śmierci Arnaza. Mieli dwójkę dzieci.
Według książki Desilu: The Story of Lucille Ball and Desi Arnaz ostatnie słowa Arnaza skierowane do Balla były proste. Rozpoczynała nowy projekt.
“Ja też cię kocham, kochanie. Powodzenia w twoim programie.”
Arnaz zmarł na raka w 1986 roku. Miał 69 lat.
Ale Desilu nie umarł wraz z nim. Firma wyprodukowała „Nietykalnych”, „Misję: Niemożliwą” i „Mannika”. I tak, Star Trek.
Legenda Arnaza trwa. Nie tylko ze względu na zabawną aktorkę. Bo zbudował infrastrukturę współczesnej telewizji.
