Rok, w którym Hollywood w końcu zaczęło rozdawać nagrody

13

Akademia Sztuki i Nauki Filmowej nie obudziła się pewnego dnia w 1927 roku z statuetkami Oscara w ręku. Tak, powstała w tym roku. Ale komisja przyznająca nagrody była tylko jedną z kilku grup utworzonych przez nową organizację. Myśleli o wręczeniu nagród. Dyskutowaliśmy o tej decyzji. Odłożyli to.

Prawdziwe zmiany nastąpiły dopiero w maju 1928 r. Akademia ostatecznie zaakceptowała propozycje komisji. Zdecydowano o przyznaniu Oscarów za zasługi.

Nie była to jednak tak wielka ceremonia, jaką znamy dzisiaj. Nominacji było zaledwie 12. Dokładnie kilkanaście. Nie te dziesiątki, które widzimy teraz. To było ich pierwsze pozory doświadczenia. Pierwsza ceremonia rozdania Oscarów odbyła się wkrótce po tym oświadczeniu. To było małe. Cichy.

„Myślano o rozdaniu nagród, ale nie wprowadzono go od razu w życie.”

Dlaczego minął już ponad rok? Pewnie biurokracja. Pewnie wątpi. Branża była młoda. Ryzyko wydawało się możliwe do opanowania. Wybrali dwanaście nominacji. Nic więcej. Nic mniej.

Jakie konkretnie nominacje? W tym fragmencie nie znajdziemy tej listy. Wiemy jednak, że istniały. Dwanaście. To wszystko.

Tu zaczyna się historia Oscarów. Nie od głośnego początku. Z posiedzenia komisji. I głosowanie w maju 1928. Po prostu. Bezpośrednio.

Hollywood miało swoją pierwszą wielką noc. Była skromna. Prawdziwy. I to przygotowało grunt pod wszystko, co nastąpiło później. Reszta to tylko hałas. Położono fundament. Cichy.